recenzja singla: The Antlers – Palace
recenzja singla: The Antlers – Palace

The-Antlers-Familiars-608x608

9

Jakieś dwa miesiące temu miałem przez chwilę fazę na słuchanie wyłącznie dwóch albumów. Pierwszym był „Albatross” emo-post-rockowców z Foxing, drugim „Burst Apart” The Antlers. Obydwa, choć pochodziły z różnych podszufladek indie rocka, łączył ten sam arcywysoki poziom unikalnej wrażliwości. To jak BARDZO była unikalna, a przy tym co kluczowe, oddająca w naszą stronę poczucie szczerości. Innymi słowy, urzeka fakt, iż taki Conor Murphy czy Peter Silberman robią swoje, drogą zapewne naturalną, choć ich mówienie o miłości i innych pierdołach wypada przy tym jednak znacznie oryginalniej niż w przypadku większej części kolegów.

Nowy utwór Antlers to pieprzona magia. Znów to zrobili, a w dodatku zapowiada się, że może unikną zjadania własnego ogona. Jest jakaś zmiana w wokalu Petera, głos zespołu brzmi jeszcze bardziej zniewieściale niż dotychczas, co wprost idealnie pasuje do delikatnej muzycznej tkanki oplatającej kruche 5:35. Nie zapominajmy, jednakże o tym jak znakomitym wokalistą jawi się Silberman. Mowa o człowieku, który ślicznie ukołysze, ale i w szczytowym momencie potężnie zagrzmi. Jakkolwiek ckliwy fortepian nie stanowi u nich niespodzianki, tak użycie trąbek jako równowartościowego komponentu może się wydać zaskakujące. W tym przypadku zaskoczenie nie ma nic wspólnego z rozczarowaniem. Elegancja wyprodukowanego przez owy instrument podsumowania pod koniec czwartej minuty każe odrzucić wszelkie obawy i wątpliwości.

Wynik? Antlersi stanęli na wysokości zadania komponując przepiękną balladę i udowadniając, że zawsze znajdą sposób, aby nas należycie wzruszyć. Ten zespół nadal stać dziś, aby powalające wyznania w stylu „but I swear I’ll find your light in the middle, where there’s so little late at night, down in the pit of the well.” opakować tak epicko-rozklejającą formą bez cienia żenady. Fajnie, że poza przereklamowanymi filmami a la „Her”* współczesny ogarnięty człowiek ma się jeszcze przy czym rozczulić.

zobacz również:

The Antlers – I Don’t Want Love

Foxing – Rory

*przepraszam, nie mogłem się oprzeć

Napisany przez Łukasz Zwoliński 0 Komentarzy , , , , , , , ,

0 komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>