recenzja singla: Tesla Boy – 1991
recenzja singla: Tesla Boy – 1991

5.5

Ogólnie rzecz biorąc, chłopaki z Tesla Boy całkiem przyzwoicie radzą sobie w opracowywaniu parkietowego, przebojowego synth-popu. Nie nagrali co prawda jeszcze ani jednego kawałka, który nazwałbym rewelacyjnym przyznając adekwatną przynajmniej-ósemkę, ale single takie jak „Fantasy” czy „Split” należą do zdecydowanie chwalących im się. Z jak najbardziej przyjemnej, drugiej płyty Rosjan pochodzi „1991”, numer kończący album i zarazem trzeci z kolei utwór promocyjny. Następna propozycja w estetyce Cut Copy, Twin Shadowa oraz oczywiście kilku new-popowych kapel z lat 80. Niestety jej problemem jest fakt, iż nie składa się z wystarczająco wielu, wystarczająco dobrych hooków by chciało się ją w ogóle zapętlać. O ile krążek, na którym znajduje się 11 różnych piosenek w podobnej stylistyce zdaje egzamin, tak atrakcje tego akurat singla po paru zapuszczeniach mogą wyparować. Tym bardziej jeśli już przy pierwszym zdajemy sobie sprawę, że czegoś w nim niewątpliwie brak.  

Napisany przez Łukasz Zwoliński 0 Komentarzy , , , , , , ,

0 komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>