recenzja singla: Lewe Łokcie – Jak Bardzo Mogę
recenzja singla: Lewe Łokcie – Jak Bardzo Mogę

a3612868746_10

7

Jak bardzo mogę się skurwić? Dla ciebieee?

Lewe Łokcie, twórcy mojej ulubionej polskiej płyty ubiegłego roku przypominają o sobie teledyskiem do jednego ze starych kawałków. „Jak bardzo mogę”, już w grudniu wydane na maksi-singlu, to takie nasze „Hyper Enough” 20 lat później. Ta sama, przejęta po amerykańskich starszych kolegach ultra-melodyjność i energetycznie wyładowana frustracja. Chłopaki znów czują się fatalnie, choć na szczęście mają metodę co z tym zrobić i jak wyrazić. Piosenka ta jest wyjątkowo reprezentatywnym wycinkiem całego „Niewiele Się Zmienia” i choć na albumie wskazałbym kilku innych faworytów („Schizo”, „Plany”, „Zimne Dłonie”), to indeks nr. 2 nadal maluje się jako kwintesencja całego tego sympatycznego college-rocka z Częstochowy.

Zobacz również:

Lewe Łokcie – Pomieszane Chwile

Sting Nie Zagra w Kazachstanie

Napisany przez Łukasz Zwoliński 0 Komentarzy , , , , , , ,

0 komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>