recenzja singla: HOAP – Noise
recenzja singla: HOAP – Noise

8

Pamiętam jak dziś, pierwsze odsłuchy nowojorskiej grupy The Daysleepers, która w zasadzie wciągnęła mnie swym zniewalającym podwodnym brzmieniem w odmęty shoegaze’ującego hałasu i dream popowego rozmarzenia. Wspomnienie towarzyszące słuchaniu „Release The Kraken” wraca kilka lat później dzięki dwóm nowym utworom warszawskiej kapeli HOAP. Mieszanka shoegaze’u z post-rockiem, jaka u wielu innych może nudzić (epigoni Mogwai i EITS) u nich przybiera postać muzyki niebywale ekscytującej, gęstej i pełnej pasji. Kwartet zadbał nie tylko o niesamowite brzmienie, ale i litry kapitalnych emocji. Tomasz Kopeć w swój śpiew wkłada uczucie rozkładając je perfekcyjnie pomiędzy zwrotki, mocny refren oraz fundujący totalne odpłynięcie mostek. Druga piosenka z „singla” „Eii” zatytułowana „Play” stoi zresztą na zbliżonym poziomie. Niby takie same HOAP co na zeszłorocznej EP’ce, a jednak jakby coś ruszyło do przodu, coś tu zaskakuje jeszcze solidniej i głębiej.

zobacz również: 

HOAP EP na dirty boots

Noise live

Napisany przez Łukasz Zwoliński 0 Komentarzy , , , , , , ,

0 komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>